Please ensure Javascript is enabled for purposes of website accessibility

15.12. weszły w życie nowe obostrzenia, narzucone przez Ministerstwo Zdrowia. Od tej pory limity obłożenia m.in. w restauracjach, kinach hotelach czy kościołach zostały obniżone do 30%. Wyjątek stanowią osoby zaszczepione, które po okazaniu certyfikatu szczepienia nie wliczają się do limitów. Weryfikacja jednak jest dowolna, ponieważ nie powstał żaden przepis w ustawie, który regulowałby obowiązek okazania takiego dokumentu.

Nowy projekt, wszystko po staremu 

W zeszłym tygodniu rząd wprowadził restrykcje, związane z pandemią oraz rozprzestrzeniającym się nowym wariantem Omikron w Polsce. Ograniczenia jednak niewiele zmieniły – wciąż brakuje przepisów, które by przewidywały obowiązek weryfikacji certyfikatu w miejscach użyteczności publicznej

W połowie grudnia odbyło się czytanie projektu ustawy, który miałby umożliwić wszystkim pracodawcom sprawdzenie statusu zaszczepienia przeciwko wirusowi SARS-CoV-2 u swoich pracowników. Jest to projekt zaproponowany przez Prawo i Sprawiedliwość. Zakłada on również rozwiązanie problemu limitów w usługach. Efektów pracy nad projektem jednak nie widać. 

Certyfikat a RODO

W nowym rozporządzeniu znalazł się przepis (26a), w którym jest mowa o tym, że do ustanowionych przez Ministerstwo Zdrowia limitów nie wlicza się osób zaszczepionych przeciwko COVID-19. Dotyczy to pomieszczeń, obiektów lub otwartej przestrzeni. Warunkiem zwolnienia z limitu jest okazanie unijnego zaświadczenia o szczepieniu, negatywnym wyniku testu COVID Konin czy powrocie do zdrowia. 

Nadal jednak pozostaje problem braku uprawnień do kontrolowania statusu. Według prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych rozporządzenie nie daje prawnych możliwości weryfikacji, a okazanie dokumentów może odbywać się tylko i wyłącznie dobrowolnie z inicjatywy osoby, która chce skorzystać z danej usługi. Dane dotyczące zdrowia Polaków od zawsze bowiem podlegały szczególnej ochronie  w polskim systemie prawnym, nawet na długo przed pojawieniem się RODO. 

Przerzucanie się odpowiedzialnością 

Czym innym jest rozporządzenie, a czym innym ustawa. Samo rozporządzenie określa tylko, że przedsiębiorcy mogą prosić swoich klientów o okazanie dokumentów potwierdzających szczepienie. Klient może jednak odmówić, ponieważ tylko ustawa nadaje przepisowi moc prawną, pozwalającą legalnie żądać potwierdzenia przyjęcia szczepień

W sytuacji, gdy usługobiorca odmówi okazania dokumentów, przedsiębiorca jest całkowicie bezradny. Osoba zaszczepiona, która nie przedstawi paszportu covidowego, musi być wliczona do obowiązującego limitu. Dodatkowy konflikt właścicieli lokalu z klientami oraz mniejsze obłożenie będzie generowało większe koszty, a także znacznie niższe zyski.

Co z projektem ustawy?

Zaproponowane przez PiS zmiany mają dotyczyć ułatwienia przedsiębiorcom możliwości żądania od klienta okazania certyfikatu szczepień, przebyciu zakażenia lub negatywnego wyniku testu covid Brodnica. W przypadku odmowy taka osoba będzie traktowana jako osoba niezaszczepiona. Projekt reguluje jednak tylko sprawdzanie pracowników, ponieważ w projekcie brakuje przepisów o ochronie danych osobowych. W związku z tym pracodawca będzie mógł dysponować zdrowotnymi danymi pracownika, a usługodawca w stosunku do klienta już nie. Klient musiałby najpierw wyrazić zgodę na przetwarzanie swoich danych. Wszystko to oznacza, że ustawa nie zmieni kompletnie nic w dotychczasowym funkcjonowaniu.